Jak sprawdzić stan używanego auta krajowego przed zakupem?

 
Przed zakupieniem pojazdu z drugiej ręki zawsze warto poświęcić czas na zapoznanie się z jego stanem – nie tylko tym technicznym, ale również prawnym. Na co dokładnie powinniśmy zwrócić wtedy uwagę?
 
Na rynku znajdziemy wiele pojazdów używanych – pochodzących nie tylko ze sprzedaży krajowej, ale również z innych państw, głównie zachodniej Europy. Skupmy się tutaj na pojazdach krajowych, ponieważ to one są bezpieczniejszym wyborem – w przypadku aut sprowadzanych z innych krajów ryzyko oszustwa jest, niestety, większe.
 
Gdy pojazd został kupiony od pierwszego właściciela w salonie w Polsce, informacje na jego temat znajdziemy przede wszystkim w bazie CEPiK, czyli Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Możemy uzyskać do niej dostęp on-line, podając numer rejestracyjny pojazdu, numer VIN oraz datę pierwszej rejestracji.
 
Z baz CEPiK możemy otrzymać takie dane jak:

daty prowadzenia badań technicznych
ostatni stan licznika zarejestrowany podczas badań
historia sprzedaży pojazdu w kolejnych latach
data wydania karty pojazdu i dowodu rejestracyjnego
zgłoszenie kradzieży pojazdu

 
Zatem jeśli interesują nas auta krajowe Łódź czy w innymi mieście, warto uzyskać od sprzedającego dane do sprawdzenia pojazdu w bazie CEPiK.
 
Oprócz tego możemy też skontaktować się z serwisem samochodowym marki. Dzięki temu możemy uzyskać informacje dotyczące badań pojazdu oraz jego napraw. To pomoże nam w ocenie jego stanu technicznego.
 
Jak z kolei możemy sprawdzić stan prawny pojazdu? W CEPiK możemy otrzymać informacje o tym, czy auto nie jest zgłoszone jako kradzież. Także możemy sprawdzić, czy nie jest ono przedmiotem zastawu. Tutaj pomoże nam Rejestr Zastawów, który prowadzony jest przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Aby otrzymać informacje o tym, czy pojazd jest przedmiotem zastawu, możemy złożyć wniosek drogą elektroniczną, jeśli posiadamy podpis kwalifikowany. Wydanie zaświadczenia kosztuje 20 złotych.
 
Oczywiście, najważniejsze to kupno auta ze sprawdzonego źródła i zapoznanie się z jego stanem technicznym – wtedy ryzyko będzie niższe!